biedni Artyści

3 czerwca 2026

Wszyscy domagają się ode mnie komentarza odnośnie „afery Cieńkowskiej” czyli całej tej hucpy szaleństwa szastania publiczną kasą, aby jakiejś jednej (podkreślmy to drastycznie) grupie społecznej dopłacić do emerytur czy rent. Genaralnie to ściema totalna i zajmują się nią na powaznie jedynie ludzie niespełna rozumu, którzy pojecia nie maja o jakiejkowiek ekonomii ani w skali mikro ani w skali makro. Dla nich ekonomia to budżet państwa, który należy doić, a świadomość, że sami „się na to składają” jest zerowa albo żadna. Jako takie pojęcie czym jest rynek, jak funkcjonuje państwowa umowa społeczna ujęta w ramy prawne i zabezpieczająca wszyskich obywateli danego państwa czy też czym jest budżet państwa, podatki oraz cały system przekracza wyobraźnię tych ludzi, dla których ponoć wyobraźnia jest tkanką, na której tworzę i wobec której podejmują całą swoją jaźń i odpowiedzialność twórczą. Stado baranów ma więcej instynktu i wiedzy naturalnej niezbędnej do przeżycia czy przetrwania. Przecież to, co zaproponowała pani ministra (brrrr) to pyszny tort dla Grupy Trzymającej Władze i akolitów, to skok na kasę (publiczną, a jakże) i plan jej zdrowego podziału wśród znajomych i znajomych znajomych i całych rzesz „samych swoich”, a komisja będzie żyła ponad stan tych, wobec których podejmuje decyzje. Cały ten projekt to kolejny śmieć do kosza, a cały ten rząd to … jawny nierząd skomponowany przez kontynuatorów PiSowskiego skandalu w POwskim wydaniu. Koszmar. Swego czasu za głębokiego PRL-u ujął to w słowa niejaki Jerzy Urban – gwiazda PRL-owskiej propagandy – jako żywo prekursor dzisiejszych propagandystów: a to z wybiórczej, a to z róznych innych tefałenów czy innych ściem dla mas. Otóż Pan Jerzy (ten z odstającymi uszami) rzekł był po wprowadzeniu stanu wojennego: „rząd i tak zawsze sam się wyżywi”… grudzień 1981. Blisko pół wieku a nic się nie zmienia. Chyba dlatego, żeby … Polska była Polską. Tylko, że jak Ona zbankrutuje to …Jej już może nie być. To już jednak problem pokoleń, tych co po nas, CZYLI: tych, co nic nie czytaja, tych, co debileją na potęgę, tych których szczerze mówiąc coraz bardziej mam w … pompie. Miłej czerwcówki

Andrzej Walter, 3 czerwca 2026, Gliwice

Wykorzystanie zdjęć lub tekstów bez zgody autora zabronione

Projekt i realizacja: agencja interaktywna futuresystems.pl